pATOLOGIA PRAWApostulaty bambuser KONTAKT

 

 Reklama
 
DzielnyTata> Akcja  Napad na Jakuba Strutytńskiego
 
07062019     Film

akcja Napad na Jakuba Strutytńskiego i partnerkę

Zobaczmy jak wyglądał kontakt >>>


www.facebook.com/DzielnyTataTV/videos/624606418042510/

Witajcie, wielu z Was pyta co się dzieje z Jakubem Jakub Staruch Strutynski, dlatego pozwoliłam sobie napisać co się wydarzyło do tej pory. Brat wraz z partnerką przybyli do Wrocławia, gdyż w czwartek 6 czerwca odbyły się badania psychologiczne dotyczące więzi synka mojego brata z nim, z jego "żoną" oraz moją mamą, która złożyła wniosek jako babcia o możliwość widzenia się z wnukiem. Wszystko poszło pomyślnie i podważyło domniemane obawy dziecka w stosunku do taty i babci. Pani psycholog sądowa połapała się w tym bardzo szybko, że argumenty "szwagierki" dotyczące izolowania synka przed resztą rodziny, a przede wszystkim TATĄ są kłamstwem! Mało tego, przypadkowo doszło do spotkania dziecka, a babci na korytarzu, gdzie wręcz gdyby nie było ono trzymane przez "madkę", wpadło by babci z radością w ramiona! W piątek mój brat pozostając jeszcze we Wrocławiu, jak również mając zasądzony kontakt skype, próbował się skontaktować z synem. Niestety według "madki" nie chciało ono rozmawiać.

 Traf chciał, że spotkał ich jadąc samochodem, zawołał do syna, że go kocha, chciał zwrócić jego uwagę. Był to zastrzyk energii, życia, gdyż nie widział, nie słyszał syna od stycznia! Niestety "madka" odstawiła przedstawienie, zabierając dziecko ze sobą ( z tego zdarzenia jest nagranie, które zostanie udostępnione w najbliższym czasie) Chwilę po tym brat został zaatakowany przez kochanka swojej "żony", który w przypływie furii rzucił się na auto, zniszczył je, obrzucając różnymi przedmiotami, odgrażał się, próbował wyciągnąć ich z auta. Całe zdarzenia widział syn Jakuba! Po tym brat otrzymał wiadomość- kłamstwo od "żony", że osiedle jest monitorowane i jadą zgłosić to na policję (pojawia się pytanie co chcieli zgłosić, skoro to kochanek napadł??!!). Brat udał się bezpośrednio do komendy w Leśnicy, chcąc zgłosić napaść, udzielono mu tam informacji, że takimi rzeczami zajmują się kryminalni i ma wrócić o godzinie 20:00. Co także uczynił, będąc ze mną na łączach telefonicznych szedł w stronę komendy, gdzie został zaatakowany po raz drugi już przez kochanka "żony". Okazało się, że "żona" Jakuba również była tam obecna z ich synkiem, ale zauważywszy ich weszła do komendy (dziwny zbieg okoliczności, że czekali tam na nich akurat w godzinie, która została mojemu bratu podana wcześniej przez policję?!). Kochanek zatarasował im drzwi nie wpuścił ich do środka, zaatakował seksualnie partnerkę brata, po czym ich oboje prawdopodobnie gazem (nie jesteśmy tego pewni co to była za substancja) .

 Byłam cały czas na linii telefonu, proszę mi uwierzyć nie umiem sobie wytłumaczyć tego jak ktoś będąc w środku komendy nie mógł słyszeć tych krzyków!! Żaden funkcjonariusz nie pofatygował się sprawdzić co się dzieje pod komendą!? Całe szczęście, że jest tam monitoring ( oby jakimś cudem, akurat wczoraj nie było awarii w tych godzinach!). Pomocy udzieliła im Pani, która była na miejscu i widziała zdarzenie, wpuściła ich do auta. Udostępniajcie to proszę, jeśli dojdzie to do tej Pani, proszę o kontakt. Całości możecie posłuchać na nagraniu. Nikt się nimi nie zainteresował, nikt z komendy nie udzielił pomocy, nikt! Będąc 500 km od Wrocławia, dzwoniłam do nich, aby ktoś ruszył przysłowiowe 4 litery i sprawdził co się dzieje na zewnątrz?! Po czasie otrzymałam, jedynie odpowiedź "brat żyje" i koniec. Przyjechała kartka, która brat wezwał sam?! Została zrobiona mu obdukcja i jak się dzisiaj dowiedziałam również kochankowi! Partnerce, nic nie zrobiono, nie udzielono jej pomoc po napaści seksualnej, gazem. Na nikim to nie wywarło wrażenia, mało tego dla nich to się nie kwalifikowało, więc sporządzili notatkę. Absurd gonił absurd! W nocy brat został przesłuchany i zatrzymany!

 A partnerce po takich przejściach, kazano przyjść dzisiaj rano, jest ona innej narodowości i był potrzebny tłumacz. Ale czy to był powód takiej opieszałości komendy z Leśnicy!? Dzięki wsparciu dzielnych tatów, dziewczyną się zaopiekowali, od razu po wyjściu z komendy, gdyż obawia się ona wciąż kochanka "żony Jakuba", gdyż w nocy krążył on pod komendą!W jakim celu, możemy tylko domniemać, co siedzi w głowie takiego człowieka. Jak się dzisiaj okazało, brat został zatrzymany na 48/72 h (tego też nam nikt nie umie potwierdzić?!) ZA złożone w dniu wczorajszym zeznanie "żony", że jakieś 2 tygodnie temu jej groził!!! Zeznania zostały złożone dopiero dziwnym trafem po tym jak ich synek widział tatę wczoraj i chciał do niego iść, po tym jak w czwartek widział babcię i chciał do niej iść! Czemu osoba, której grożono zgłasza to zdarzenia 2 tygodnie po fakcie, gdzie w czwartek miała możliwość powiedzenia o tym psychologowi sądowemu! O manifestacji na temat alienacji rodzicielskiej, którą zorganizował mój brat we Wrocławiu zdążyła wspomnieć ( była ona w tym czasie, co domniemane groźby?!), a o groźbach ze strony męża nie!? Dlaczego, bo to kłamstwo, kolejne pomówienie!! Już jedno takie próbuje uskutecznić tj. domniemane znęcanie się nad nią, zapewne wielu z dzielnych tatów zna ten paragraf i historię wokół. To typowe posunięcia "madek" znęcanie się lub molestowanie dzieci!

Dzięki tym obciążeniom (które jeszcze nie zostały (i nie będą udowodnione!)), brat został zatrzymany. Czekamy teraz co postanowi prokurator, czy wystąpi o areszt brata czy zostanie on zwolniony do domu. W dniu dzisiejszym partnerka brata została nareszcie przesłuchana i również czekamy na rozsądne/ adekwatne podejście prokuratury do wykroczenia przez kochanka! On jako napastnik spędził noc w domu (i jeszcze krążąc pod komendą w nocy!?), przyjechał rano rozpromieniony i pierwszy udzielił zeznań, po czym został wyprowadzony tylnym wyjściem z komendy przez jednego z funkcjonariuszy?! A ofiara napaści seksualnej partnerka brata, w sprawie której nie zrobiono NIC, musiała go rano oglądać i składała zeznania po nim!? Absurd goni absurd! Udała się ona również sama dzisiaj dzięki mojej mamie i pomocy dzielnych tatów, do szpitala, gdyż ma problemy ze wzrokiem.

 Na chwilę obecną nie wiemy nic odnośnie ani miejsca pobytu, ani dalszej procedury dotyczącej mojego brata i jego zatrzymania?! Sprawa "cyrku w Leśnicy", została już zgłoszona do Wojewódzkiej Komendy, w dalszym ciągu są prowadzone nagrania poprzez niezależnego dziennikarza i na pewno nie pozostanie to bez echa. Jeśli ktokolwiek z Państwa widział, wie cokolwiek w tej sprawie, bardzo proszę o kontakt z komendą Wojewódzką we Wrocławiu, bądź mną lub poprzez portal dzielnytata.pl Chciałabym również podziękować już na chwilę obecną wszystkim, którzy są we Wrocławiu z moją mamą i partnerką brata, za wsparcie i pomoc. Jak tylko będzie wiadomo coś więcej, dam znać.

Magdalena Czajko

Akcja z relacji sms

 

 

 

Nagranie ze zdarzenia - oddaje emocje tamtych chwil

mp3 posłuchajcie!
wytrwajcie te krzyki, potem się robi ciekawie

Zjęcia

Dostało się partnerce

Samochód został obity

Skąd znamy Jakuba?

z manifestacji DT w sprawie druku 776

Jego występ w pwp Polsat


Po słowie

 

 

 

Reklama ?

Znasz nasze akcje?

Posłuchaj naszej rozmowy z Łukaszem na tej stronie:

   

 

 
 
 
 
 
 
Inni ojcowie:        
Fabisiak   Kuczmierczyk   Krawczyk
   
         
   

 

DzielnyTata.pl